Mamy takie czasy, że trzeba nadążać i być na czasie, cały czas. A tymczasem, Wielkanoc! Więc pasuje coś świątecznego skrobnąć. Na przykład jajeczko;) Jak to zrobić? Otóż porad udzielają nam modowe blogerki.
Idąc za przykładem Kasi Tusk, pisanki muszą być minimalistyczne, nowoczesne i nawiązujące do symboliki modowej, z dominatą kolorystyki czarno-białej.
Ale jak to? Gdzie zieleń, żółć i pomarańcz, czyli najbardziej niepasujące do siebie i jednocześnie najczęściej występujące w "koszyczku" kolory świąteczne ? Gdzie kurczaczki ?
Nie ważne, bylebyśmy nie zapomnieli cyknąć pięknego i nastrojowego zdjęcia podczas malowania pisanek, koniecznie w odświętnym stroju.
Inne ciekawe pomysły na wielkanocnego posta?
1. Stylizacja z koszyczkiem, tzw. święconką. Najpierw pokazujemy jaką kupiliśmy kiełbasę i jak udało nam się zaaranżować koszyk. Nie zapominamy o dużej ilości okropnych wstążek, które nie wiedzieć czemu muszą się tam znaleźć. Następnie pokazujemy się wraz z koszyczkiem ubrani w naszą stylizację. Może nieco nawiązywać do zawartości koszyka, ale w sumie, nie koniecznie, bo przecież nie wkładamy tam modnych muffinek, czy lukrowanych donatów, tylko conajwyżej wielkanocną babę, a ta raczej jeszcze nie stała się hipsterskim symbolem drukowanym na koszulkach.
2. Wypada jeszcze zrobić stylizację rezurekcyjną i lanoponiedziałkową, a na sam koniec, stylizację poświąteczną, pisząc: święta, święta... i po świętach.
3. Inny pomysł - hit : zdjęcie cukrowego baranka, albo kury- żelki. Najlepiej z kilku ujęć, przód, dwa profile itd. Co z tego, że nie ładne, ale wypada (bo święta są). Wypada też walnąć jakieś życzenia i do widzenia. Tzn. do jedzenia! Oj, jedzenie jest chyba tym wszystkim o co nam chodzi, bo jak wytłumaczyć te zwiększające się wraz z okresem świątecznym sklepowe kolejki?! Niemniej jednak, będac w temacie jedzenia i barana, właśnie odkryłam, dlaczego te figurki są tak szkaradne i kiczowate. Kiedy człowiek się tak naje, że ma wrażenie, iż zaraz pęknie, wystarczy jedno spojrzenie na cukrowego baranka i od razu może sobie puścić świątecznego bełta. W niektórych wypadkach jest to bardzo korzystne.
Po czwarte: nie mamy nic do bab wielkanocnych ani cukrowych baranków, tym bardziej królików, po prostu mamy takie poczucie humoru :d Pozdrawiamy świątecznie!

