Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deezee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Deezee. Pokaż wszystkie posty

13 paź 2013

Satyra na szafiarkę: odc. 3 / Jak pozować do zdjęć








































Pozowałam już z zamkniętymi oczami i podczas ziewania, trochę jak byłam niewyspana (ach, te osobliwe wory pod oczami i nonszalancki grymas na twarzy), kaszląc i udając inteligentne drapanie się po lewej skroni, przypominające wysiłek rozmyślania.
Pozowanie nie jest takie trudne, poza tym myślę, że jestem urodzoną modelką.
W pełnym słońcu moja kwaśna mina sprawia, że wyglądam seksownie niczym Ewa w raju.
Dziś na sesyjce zrobiłam sobie 4 piękne zdjęcia lewego profilu i 5 jeszcze lepszych prawego. Wrzucę wszystkie na bloga, co tam! Wprawdzie są identyczne ale myślę, że większość czytelników się nie zorientuje. Hihih xd

Oto 5 moich prywatnych (ściśle tajnych) zasad pozowania,
najlepiej stosować wszystkie naraz:

1 wrz 2013

Lumpeksowy fart: po prostu go masz, albo nie.



To, że mam bluzkę z Nike'a wcale nie znaczy, że szpanuję, tak samo jak nerka zawieszona na pasku, nie świadczy o tym, że jestem z Warszafki. Już jakoś tak mam, że bez trudu wpadają mi w ręce same perełki. 90% mojej szafy to zdobycze z lumpeksów, są wśród nich nawet buty, torebki i biżuteria. W lumpeksach, tak w ogóle, jest wszystko. Ale oczywiście nie jestem zbieraczem gratów, kolekcjonerem plastikowych, grających pierdół zza wielkiej wody. Czasem zdarzyło mi się kupić tanio dobrą książkę, czy wielką pluszową Dorę dla Leny (jeśli przypadkiem nie macie młodszego rodzeństwa - Dora to animowana postać małej hiszpańskiej dziewczynki).
Do lumpa trzeba chodzić sukcesywnie - oczywiście zachowując umiar i rozsądek, tak aby częściej bywać jednak w domu, niż w lumpeksie.
Co jeszcze trzeba spełnić? Przeczytać poradnik kupowania w secondhandach? Zatrudnić personal lump shopper? Urodzić się posiadaczem lumpeksowego genu?

25 lip 2013

Na wakacje? Do Afryki... /mirror sunglasses

Nie mogę już wprost wytrzymać tego, że ciągle ktoś mnie wypytuje : 'gdzie jedziecie na wakacje?'. Blablablabla....DO DUPY! Może oni wcale nie mają złych intencji, ale co ich to obchodzi! MOJE WAKACJE, mój wolny czas, mój prywatny wolny czas!
Każde wakacje - to samo pytanie. To, że przeciętny Polak gdzieś sobie jedzie na wakacje (i niech sobie jedzie, bardzo dobrze!), powiedzmy, że przeciętnie do Chorwacji, nie znaczy, że i ja tak przeciętnie się bawię. Nie chodzi o to, że nie lubię Chorwacji, a tym bardziej wakacji, tym bardziej wyjazdu do Chorwacji w czasie wakacji, ale ...nie przypominajcież mi już kurwa mać, że nigdzie nie jadę! (sic!)