3 lut 2013

'War about fur' ... a my dziś w futrze.

Czy są obrońcy praw zwierząt na sali, przeciwnicy futer?

Zacznę od tego, że, społeczeństwo zawsze dzieli się na tych wojujących, w jedną stronę, wojujących, w drugą ( czyli w tym wypadku, na zwolenników futer i na wrogów( czyt. miłośników zwierząt) oraz tych, którzy zachowują w podejściu do sprawy zdrowy dystans. Nie uważam, żeby opowiadanie się koniecznie, po jednej (z dwóch stron) było sprawą wielkiej wagi. Miłośnikiem zwierząt, to ja bym siebie też raczej nie nazwała i to nie z powodu braku uczuć! (Swojego psa mam, lubię i szanuję, nawet uważam, że adopcja psa jest jak najbardziej fajną sprawą.) Po prostu myślę, że prawdziwa miłość, może pojawić się i ma miejsce głównie w relacji człowieka do człowieka. Nazywanie stosunku do zwierzęcia miłością jest dla mnie raczej nieporozumieniem. Czy ktoś oddałby życie za zwierzę? Czy zrezygnowałby z siebie dla poświęcenia czasu  opiece nad zwierzęciem? Może zdarzyły się takie przypadki, choć wydają mi się mało prawdopodobne, ale do czego zmierzam? Tylko w stosunku do drugiego człowieka jesteśmy w stanie wykazać się, nawet nie tyle, co heroizmem, ale po prostu gestem bezinteresownej miłości ( nie wnikając oczywiście w polemikę ze zwolennikami teorii o egeistycznej naturze człowieka).
Dlatego też, zaciekłe ujadanie się z 'nadętymi snobami' wydaje mi się wynikać z powszechnej tendencji poczuwania się do zabrania głosu, w tak popularnej ostatnimi czasy sprawie 'wielkiej wagi'. Wszyscy trąbią o futrach! Jedni przezywają drugich i chodzą z nimi na boje. Jednym się obrywa, drudzy są z siebie dumni(walczą w słusznej sprawie). Kłótnie niesamowite się z tego robią, zaryzykowałabym nawet stwierdzeniem, że człowiek broniący zwierzęcia, staje się zwierzęcy, ale dla poprawności politycznej lepiej użyć zwrotu - nieludzki.

Tak się właśnie robi z kwestii mniej ważnych, kwestie istotowe!Etykę ogólną, podstawową, zamienia w szczegółową. Toż to nie etyczne! ( Tutaj musi pojawić się wzmianka, że daleka jestem od moralizowania, jakkolwiek zabrzmiały poprzednie słowa:) )
Proponuję pozostawić dywagacje na temat konkretnego postąpienia w danej sytuacji kwestii samodzielnego osądu. Futra, tak jak były noszone, tak są i będą... Podobno w Nowym Jorku jest restauracja, gdzie osobom w futrze wstęp jest wzbroniony. Ot, co się wyprawia! Niezbywalne prawo jednostki do wolności ( szeroko rozumianej) zostaje wygryzione przez poszanowanie dla praw zwierząt. Można by się nad tym pozastanawiać.
Kolejną rzeczą, która się nasuwa, jest ludzka, czasem nieświadoma hipokryzja. Zastanawiam się, czy w tej nowojorskiej restauracji, gdzie nie wchodzi się w futrze, podawane są żabie udka, homary, czy inne specjały, których przyrządzenie wymaga drastycznego traktowania istot żywych. Zakładam, że nie , choć nie bez powodu podałam taki przykład... Trąbi się(mam wrażenie, że już użyłam tego słowa, ale niech będzie) o tym co jest modne i na czasie, podczas gdy inne sprawy, wedle konsekwencji też wymagały by zadośćuczynienia, ale są przemilczane. Śmiem podejrzewać , że ktoś ma w tym niemały interes i pierwsze, co mi się nasuwa to producenci sztucznych futer;) Pozostawiam to jednak komu innemu do oceny, dodając tylko, że proces wytworzenia sztucznego futra jest bardzo szkodliwy dla środowiska ( tak jak z resztą milion innych rzeczy, o których się oczywiście nie myśli).


Jesteśmy ciekawe jakie jest Wasze stanowisko tej kwestii ? Piszcie śmiało, krytukujcie, tylko bez jazgotu:)  

Futro użyte do stylizacji jest z prawdziwego lisa, wygrzebane z szafy babci( swoją drogą o wyprawach do szafy babci też można by napisać długą historię;)), nosiła je w młodości, ale podejrzewamy, że na nieco inny sposób, niż my ! Obawy, jakie mogą wiązać się z noszeniem futer, pomijając te ideologiczne, to przede wszystkim, efekt postarzenia i pogrubienia się. Dlatego dobrałyśmy takie dodatki, które wnoszą trochę nowoczesności i ożywiają całość, natomiast dół pozostawiłyśmy jak najbardziej obcisły (do czego sprawdzą się przyległe rajstopy lub leginsy).














61 komentarzy:

  1. zaczynając od poczatku twojego wpisu od razu rozpocznę walkę w sprawie futer . Skoro masz psa nie darzysz do niego zadnych uczuc oddaj go do rzezni i niech zrobia z niego futro nie masz do niego uczyc szanujesz go nie moge zrozumiec jak mozna szanowac a nie kochac widzac jak ludzie męczą zwirzeta zeby potem ostentacyjnie wychodzic w zrobionych z nich futrach. jak powiedzial George Bernard Shaw "im bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzeta" nie mam szacunku do ludzi którzy nosza te futra niestety tez do was . Wykorzystywanie zwierzat do takich celów jest okrutne to perfidne zeby nekac biedne, nieme ,nieswiadome lisy norki kroliki itd. jezeli nie rusza waszego sumienia nic ogladnijcie filmy jak zabijaja lisy od poczatku do konca i przemyslcie sobie to http://www.youtube.com/watch?v=3rUzvRSHIO8 http://www.youtube.com/watch?v=6S9YbFIRDNs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym świecie jest wiele rzeczy do przemyślenia i to bez oglądania takich filmów. Tekst raczej abstrahuje od popierania tortur nad zwierzętami, powołując się bardziej na kwestię indywidualnego sumienia, bo w ostateczności to jedyna instancja, która opowiada się za czynem.
      Jeśli odczułeś z naszej strony aprobatę dla nękania zwierząt , to absolutnie źle się zrozumieliśmy.

      Usuń
  2. czy to futro nie jest aby za duze...?

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba to futerko jest nieco za duże :)Tak mi się zdaje, ale makijaż +

    OdpowiedzUsuń
  4. Futro jest dobre, to ja jestem wielkaaaa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja cie kochana popieram w tym co piszesz - a zwlaszcza o milosci jako relacji miedzyludzkiej - i tu o to chodzi ja czasem mam wrazenie ze ci najwieksi fanatycy az do bolesci po prostu nie maja czlowieka ktorego obdarowali by miloscia i traktuja psa do przesady jak małe dziecko - takze nie uwazam sie za wielka milosciczke zwierzat ale tez nie moge patrzec na ich krzywde i masz racje wszytsko po prostu z umiarem. Jak obłuda z homarami to moze jeszcze buty se skóry no toz to te zwierzeta sie nacierpialy np krowy swinie hodowane na rzeź i co do obludy c.d.- otrzymalam jeden komentarz do postu o ciuchach Japan Style ganiacy mnie za moje upodobanie ze kolezanka nie kupuje bo nieludzko ludzi sie traktuje tam pracujacych i ze zawsze kupuje lepsze rzeczy na lata np z Monari i wspiera gospodarke EU i tylko skorzane buty i tak o zyciu nie mając pojecia i nie wiedzac ze wiekszoasc ciuchów w EU i tak jest robiona w Chinach a Monari zwlaszcza i Zara i caly ten Inditex walnela gadkę szmatke a co z etyka wobec zwierzat o ludzi sie martwi a zwierzeta i jej buty ze skóry :)Wygladasz swietnie prawdziwe futro ma to cos elegancje czar super polaczenie ze sportowymi elementmai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to jest właśnie zdrowe podejście do sprawy, nie neguję kierowania się uczuciem, ale trochę rozsądku w stosunku do jakiejkolwiek sprawy , nie zaszkodzi. Ludzie właśnie tak jak napisałaś, pewnych spraw wogóle nie zauważają i gotowi są ujadać się z innymi.
      Dzięki;)

      Usuń
    2. Prawdziwe futro faktycznie ma ten czar, elegancje. Z tym się zgodzę. Ale tak czy inaczej wciąż jest ubraniem stworzonym dzięki śmierci zwierząt tylko dla ludzkiej estetyki. (Bo kilka grubych swetrów i będzie tak samo ciepło ; > )

      Usuń
  6. Zgadzam się z toba w 100% .
    Czasem odnoszę wrażenie że człowiek odnosi się z większym szacunkiem do zwierząt niż drugiego człowieka... ale to tylko moje wrażenie..;) To również jest istota żywa ale bez przesady...
    Tak jak napisałaś wyrób sztucznych futer jest bardziej szkodliwy dla człowieka.. ale o tym się nie myśli..
    ale o czym teraz człowiek myśli.? Z pewnością nie o tym że pochłaniamy tysiące jak nie więcej substancji czy składników które nam szkodzą. Za niedługo na tym świecie będą tylko zwierzęta żyć bo w przeciwieństwie do ludzi bardziej "dbają" o to aby nie zatruwać organizmu.. (trochę zbiegłam z tematu>;))

    Usłyszała koleżanka od drugiej że ona jest przeciwniczką prawdziwych futer więc dlaczego ma być gorsza.. też będzie.. w większości przypadków na tym to polega.
    Dla mnie sprawa jest jasna. Jestem za to noszę, nie to nie noszę proste.

    Sama mam w szafie prawdziwe futro. :)

    Bardzo ładna stylizacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się bałyśmy, że zostaniemy zlinczowane, ale jednak są ludzie , którzy mają podobne odczucia. Dziękujemy za miłe słowa :)

      Usuń
  7. świetny zestaw! Przedostatnie zdjęcie jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  8. zgadzam sie z tym co napisałaś!;)
    gdzie kupilas czapke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lumpeksie takie cuda; D w dodatku za 5 zł, żeby było śmiesznie :)

      Usuń
  9. super zdjęcia i bardzo fajna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem zachwycona tą stylizacją i tym jak to wszystko ze sobą połączyłaś! Eleganckie futro i z nowoczesnością (czapka), a do tego odważny makijaż w stylu lat 80- istny misz masz! Wyglądasz fenomenalnie i inspirująco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem fanatyczną przeciwniczką futer. Tylko zastanawiam się ile lisów zostało zabitych by stworzyć tę część garderoby i czy reszta ich ciała została jakoś porządnie wykorzystana?
    Rozumiem zabicie zwierzęcia, gdy zjada się jego mięso a skórę i kości przetwarza się. To dość naturalne. Ale zabijać tylko po to, by sobie ładnie powyglądać? Przerażające trochę.

    Sama prawdziwego futra bym nie założyła. Cieszę się jednak z osób, które chcą nosić futra, ale ich nie kupują tylko biorą od babci. Nie zabija się kolejnych zwierząt a i ma się ciuszek jaki się chciało. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      na poczatek duzy plus za stylizacje.
      Jest super i nic innego nie bedzie tak wygladac jak naturalne futro.
      A obroncom biednych zwierzatek polecam poczytanie raportow na temat spustoszenia w ekosystemie jakie wywolali swoimi akcjami i gloszeniem chorych teorii. Niech sie zastanowia dla czego juz prawie nie ma bazantow, kuropatw, zajecy za to po lasach i to nawet w okolicach Warszawy grasuja stada lisow roznoszacych wscieklizne. Zwierzeta na futra byly specjaqlnie do tego celu hodowane i ubijane, mysliwi dbali o zachowanie poglowia i rownowagi ekosystemu prowadzac odstrzal. Obecnie sie tego prawie nie robi poniewaz wszyscy trabia o biednych liskach. Lans sztucznego wyrobu jest zbrodnia przeciwko srodowisku. Polecam zapoznanie sie z produkcja wszystkiego co jest sztuczne i ze skutkami tej produkcji dla srodowiska. Lansujcie dalej plastik a potem sie zastanawiajcie dla czego ludzkosc jest wyniszczana przez choroby nowotworowe i inne tzw cywilizacyjne przypadlosci.
      Wasze umilowane sztuczne szmaty kiedy sie juz zuzyja laduja na wysypiskach i w lasach gdzie pozostana przez kolejny 1000 lat zanim znikna. Jako swiadectwo ekologicznej dojrzalosci naszego pokolenia. Wnuki i prawnuki beda zadowolone.
      Autorkom gratuluje odwaznej publikacji, wspanialego wygladu i zdrowego podejscia do problemu.
      Milo jest widziec ze nie wszyscy oszaleli.
      Pozdrawiam
      Jacek

      Usuń
  12. Ja nie lubię futer, bo się ich brzydzę. Naprawdę się ich brzydzę i mam tylko jedno w domu - sztuczne z Miss Selfridge :))

    OdpowiedzUsuń
  13. futro mi się nie podobam, ale czapka jest rewelacyjna <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję ślicznie! Co do futer - sama nie wiem jakie ma zdanie. Twoje (a raczej babci) bardzo mi się podoba :) Postawienie na takie dodatki było genialnym pomysłem!
    Pozdrawiam + zyskujecie nową obserwatorkę :)
    H A L L O W K A A

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze mowiac nie mam nic przeciwko futrom. Kiedys ludzie musieli je nosic,zeby w ogole przetrwac mrozy. Nie rozumiem tego calego obruszenia z zabijaniem zwierzat. Swietna stylizacja! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. futro jest genialne! :)
    wiem, że mogę zostać bardzo skrytykowana, ale bardzo irytują mnie obrońcy futer. Kiedy ktoś broni futra zawsze zadaję mu pytanie czy nosi w takim razie skórzane buty/paski/kurtki czy tylko eco?

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniasz albo nie wiesz ze aby zrobić buty zwierze jest zabijanie szybko - skóra ta to niejako odpady po uboju na mięso. Futro do noszenia zdziera sie z żywego zwierzęcia. To zasadnicza różnica więc argument chybiony.

      Usuń
    2. To Ty nie wiesz ze aby pozyskac futro ze zwierzecia to musi byc ono usmiercone tak zeby nawet nie pomyslalo o tym ze cos mu grozi!
      W przeciwnym razie wylysieje od razu i beda nici a nie futro.
      Szynszyle na farmach sie usypia i to tylko wtedy jak spia i sa spokojne. Wpuszcza sie gaz i nieswiadome niczego gina we snie.
      Teorie o bestialskim mordowaniu zwierzat sa tworzone przez eko-terrorystow ktorzy musza udowadniac poprawnosc swoich poczynan.
      Na zadnej z farm hodowlanych produkujacych skory nie traktuje sie bestialsko zwierzat bo to obniza koncowa jakosc wyrobu. Juz nawet chinczycy to odkryli. Ile wam placa producenci plastiku za te bzdury?

      Usuń
  17. Moja babcia też ma w szafie futro z lisów. Jest piękne i bardzo miłe w dotyku. Ma jakieś 40 lat.. Mam też w domu czapkę z lisa a także skórę z dzika i wiele innych. Jest to spowodowane tym, że w mojej rodzinie jest kilka osób od lat pracujących w nadleśnictwie, tym samym polujących. Nigdy nie byłam zwolenniczką naturalnych futer, zawsze głośno pytałam czy warto? Czy warto dla pięknego wyglądu uśmiercać tyle stworzeń(55 norek na jedno futro)? Myślę, że nie warto nawet dla tego ciepła, które dają.. Tak jak już ktoś wyżej stwierdził.. Jeżeli zabijamy zwierzę żeby je później zjeść, mamy z niego skórę..
    Dodam tylko jeszcze, że tak naprawdę skoro Wasze futro pochodzi z szafy babci jest to niejako 'recyklingiem'.. Myślę, że podebranie babcinego futra czy kupno w second handzie jest zdecydowanie lepsze niż kupowanie nowego..
    Pozdrawiam, Madlen.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem fanatyczną przeciwniczka futer. Nie jestem też bynajmniej przeciwna jedzeniu mięsa, noszeniu skórzanych butów i kurtek itd., ale wolę, żeby ich pozyskanie odbywało się w miarę humanitarnie i z poszanowaniem dla zwierzęcia.
    Kiedyś ludzie nosili futra, bo nie mieli innej opcji. Ale zwierzeta zabite dla pozyskania tych futer były zjadane. Nic sie nie marnowało.
    Pierwotni łowcy czesto przepraszali też zwierzę, że muszą skrócic mu zycie. Ludzie żyjacy zgodnie z tradycją, np. lapońscy hodowcy reniferów robią tak do dziś. To jest w porządku i to pokazuje, jaki jest ich stosunek do zwierzęcia.
    Dzisiaj w krajach rozwiniętych produkuje sie więcej żarcia, niż społeczeństwo jest w stanie zjeść i co dzień wywala sie w hipermarketach przeterminowane mięso, jesli już nie da sie go umyć i wepchnać klientowi - to oznacza, ze życie tych zwierząt zostało zmarnowane, i to wkurza mnie dużo bardziej niż noszenie futer jako takie. Bo są futra i futra. Takie jak Twoje, przekazywane z pokolenia na pokolenie, posłuży jeszcze wiele lat. I są też badziewne futerka z królika czy jenota, produkcji azjatyckiej, pozyskane w warunkach, których nikt nie kontroluje, od zwierząt hodowanych w fatalnych warunkach, które prawdpodobnie po paru sezonach i tak wyłysieją. Takich nie popieram.
    w sumie - nie mam nic przeciwko butom czy kurtkom ze skór zwierząt, które i tak sie zje, raczej nie mam też nic przeciw futrom z dzikich zwierząt, chyba ze to gatunki zagrozone rzecz jasna. Akurat lisów mamy za dużo, dlaczego, to inny temat.
    Fermom futerkowym jestem raczej przeciwna, bo zwykle warunki tam panujace sa tragiczne, poza tym to syf dla środowiska.
    Uprzedzając uwagi - mięso jem, ale staram sie kupować od rolników i małych hodowców, którzy dbają o przyzwoite warunki, jem go tyle, ile moim zdaniem potrzebuję (czyli dosc mało), nie wtranżalam kotleta siedem razy w tygodniu, kurtki skórzane mam z sh, buty kupuje takie, żeby wytrzymały długie lata, torebkę skórzaną mam jedną. Bardziej etyczna być nie zamierzam.
    Futro zacne, nie wiem czy bym nosiła, ale pogłaskałabym chętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze co do wolności jednostki w kontekście tej restauracji, według mnie wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej, czyli właściciel restauracji ma prawo wpuszczać bądź nie na ustalonych przez siebie zasadach, tak samo jak może zezwalać na palenie w swojej restauracji - ja o tym wiem, więc do takiej nie wchodzę. To akurat jest proste.

      Usuń
    2. Dzięki za cenną opinię;) Ostatniej kwestii w pewnym sensie mogę też przyznać rację, bo skoro wiem jakie są zasady to albo je szanuję albo wybieram inny lokal, tylko gorzej jak nie wiem, a tu nagle się okazuje, że muszę futro zostawić taksówkarzowi;D Myślę, że wtedy to moja wolność jest naruszona, ale rozumiem, że może być to kwestią sporną.

      Usuń
  19. cudowne zdjęcia! boskie po prostu! wow!

    OdpowiedzUsuń
  20. kolor szminki jest najlepszy!!! Świetnie wygląda, może wybróbuje niedługo na sobie!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A możesz powiedzieć jakiej marki szminke użyłaś i kolor albo numer szminki ?:) Plis

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jakoś wybitnie nie wojuję, ale futra wzbudzają we mnie mieszane uczucia.
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądasz fantastycznie :) Piękne futerko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Futra bardzo lubie, ale wybieram sztuczne - szczególnie teraz gdy ich wybór i jakość jest bardzo dobra. Miałam futro naturalne, które otrzymałam w spadku, ale sprzedałam je - osobiście zle czułam sie w skórze scignietej żywcem z królika. Niemniej nie wyleje na Was kubla pomyj, ponieważ każdy ma prawo do własnego wyboru. Tak samo właściciel restauracji w NY moze wpuszczać do niej wybranych przez siebie gości - ot selekcja innego rodzaju ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. a u mnie BUTY wygrać można! i to całkiem fajne ;)
    :* przepraszam za spam, ale i tak ZAPRASZAM:D

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo podoba mi się ta styliacja! futerko przepiękne! ;)

    Zapraszam do mnie na KONKURS! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. moja mama ma identyczną kurtkę z lisa, a tak wracając do tematu to fajnie piszesz- chyba też jestem po środku w kwestii futer i zwierząt, boli mnie okrutne traktowanie ich ale sama noszę buty ze skóry i jem mięso.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. ja myślę, że stoję na dość neutralnym stanowisku, tzn. jeśli komuś naturalne futra się podobają i chce je nosić to proszę bardzo, rozumiem jednak też tych, dla których taka rzecz jest nie-do-zaakceptowania. Każdy z nas ma inną wrażliwość, poglądy na świat i należy to uszanować, a nie obrzucać się "błotem".

    Dziewczyny, które zakładają futra bardzo często łączą je z elegnackimi rzeczami, przez co faktycznie wyglądają trochę poważniej. Za to Wasz pomysł to strzał w dziesiątkę! Jest nowocześnie i jakoś tak... po nowojorsku :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale genialnie! Świetnie wyglądasz w tej czapie! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post, niczym felieton, bardzo fajnie się go czytało!
    Odnośnie futer - podzielam Twoje stanowisko, uważam, że futra noszone były, są i będą, a cała ta propaganda antyfutrowa jest napędzana przez koncerny produkujące futra sztuczne... Ja niestety nie jestem posiadaczką futra, choć bardzo tego żałuję, ponieważ jestem strasznym zmarzluchem, a chyba nic nie dorównuje ciepłu jakie daje prawdziwe futro czy kożuch ze skóry zwierzęcej... Uważam również, że jeżeli ktoś jest "antyfutrowy" to powinien być też antyskórzany, antymięsny itd., ale tych przyjemności wielkim obrońcom praw zwierząt już chyba nie jest tak łatwo sobie odmówić...

    OdpowiedzUsuń
  31. Te futro...super ;)
    Świetne zdjęcia.!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  32. Całość świetna!

    --------------------------------------------------------------------
    Blog o modzie i wystroju wnętrz w skandynawskim stylu, zapraszam :) http://skandichic.pl/

    OdpowiedzUsuń
  33. O jacie jak ty wyglądasz!!!!!!!!
    Genialnie! Brak słów, bardzo inspirujący zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. na taką pogodę rewelacyjne wyjście:)

    OdpowiedzUsuń
  35. świetny look!piękne futerko:)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja jestem antyfutrowa. nie dość, że szkoda mi zwierząt...to futro pogrubia o 20kg!!:\
    i chyba najlepsza stylizacja z futrami nie przekona mnie do nich... niestety.

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem jedna z tych osób, co to bojują w sprawach zwierząt i tak szczerze to nam ( właściwie to nie powinnam się wypowiadać w tej osobie, gdyż nie wiem co myślą inni, a wiem co myślę ja ), tak więc ja, uważam, że futra nie są jakaś mega wielką kwestią, którą trzeba natychmiastowo zakazać pod groźbą stryczka lub inne kary śmiertelnej. Tu chodzi raczej o to, by zwierzęta nie cierpiały podczas okresu hodowli na owe okrycie i aby ich śmierć była jak najbardziej humanitarna, skoro ktoś kto mianuje się humanitarnym stworzeniem zamierza potem chodzić w takim futrze.
    Co do miłości do zwierząt... kiedy mieszkasz z czteronożnym stworzeniem pod jednym dachem wydaje Ci się, że to tak o fajnie, bo jest pies/kot/koń. I można czasami w chwilach ciężkich depresji ( czyt. kiedy brakuje czekolady i lodów w zamrażarce ) przytulić się do takiego stworzenia. Ale jak bardzo tej istotki się nie doceniało dowiadujemy sie zawsze kiedy odchodzi. Ponad miesiąc próbowałam się pozbierać po stracie Benka, kudłatej bestyjki, którą bezczelnie otruł sąsiad. Nawet nie wiesz jak żałowałam, że nie miałam czasu dla niego na południowe spacery, albo jak się złościłam, kiedy uciekał podczas strzyżenia.
    Nie wiem, może jestem za bardzo emocjonalna, ale jednak zwierze oddycha tak jak człowiek, śpi i je, rozumie.

    Pozdrawiam. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tak długiej wypowiedzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnym wypadku! Lubimy czytać Wasze wypowiedzi;)

      Usuń
  38. Dziewczyny...przeczytałam kilka razy tą Waszą opowieść i jako starsza Siostra muszę interweniować...Co to jest zdrowy dystans w kwestii futer? Po drugie myślę,że można poświęcić się zwierzęciu,można je kochać. Jeśli zwierzę jest chore to stoisz i czekasz aż zdechnie? Nie, wsiadasz w samochód i jedziesz do weterynarza,a potem starasz sie jakoś temu zwięrzęciu ulżyć w cierpieniu.To jest poświęcenie. A ludzie niewidomi i ich 24 godzinne pielęgniarki w posatci psów przewodników. No właśnie-skoro miłość i to cudowne zrozumienie mięzy ludźmi jest tak piekne i inne zarazem to gdzie człowiek, gdzie poświęcenie 24 godzinne człowieka dla człowieka? Nie ma, łatweij psa wydresować niż zatrudnic pełną oddania opiekunke w postaci istoty ludzkiej. Może ja jestem wypaczona, bo własciwie zawsze moim najlepszym przyjacielem były psy, to sa moi domownicy i nie uważam to za niezrozumiałe. Właściwie to ja nawet nie wiem co to jest rodzina ludzka. Może św.Franiciszkiem nie jestem, ale w takim razie dlaczego on został świętym skoro wszystko jest tylko kwestią wolności?Co to jest wolność? Nic przecież nie zostało wygryzione, a już zwłaszcza poszanowanie niezbywalnego prawa jednostki do wolności. Nie ma zakazu noszenia futer, poza tym prawo do wolności nie jest niezbywalne, sa jednostki chore, które zabijają, potem ida do więzienia, i jeszcze musimy na nich płacić podatki; to samo z opieka społeczną i całą patologią marnotrastwa pieniędzy publicznych, w tym i moich. Tak, to sa powazne kwestie. Jedyny problem w kestii futer tkwi po prostu w niehumanitarnym zabijaniu zwierząt-i to też jest istotny problem,i tez ma negatywny wpływ na środowisko, to nie jest kwestia miłości...poza tym nie rozumiem pojęcia prawdziwa miłość? to znaczy jaka? Akurat pod tym względem jestem zacofana totalnie. Niestety jaka by nie była nie jest bezinteresowna, jak w handlu Ty cos dajesz i czekasz aż Tobie ktos coś da.Oczywiście można tkwić w czyms innym i udawać,że faktycznie jest bezinteresowna. Pytanie brzmi kiedy ten ktos przestanie się oszukiwać...No to tyle moich wywodów. Dla mnie najważniejsze są jednak szczegóły...ale co tu mówić o szacunku do istot żywych,a więc i zwierząt, które tez maja prawo żyć, bo dostały to prawo od kogos kto ich stworzył, od ludzi nie można wymagac szacunku,bo sami siebie nie szanują.

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam
    Stylizacja super wygladasz bosko w tym futerku jestem facetem i sam też noszę futra jak chcesz je sprzedać to chętnie odkupie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. jeżeli chcesz sprzedać to dobrze zapłacę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...